Blog

Wyświetlono rezultaty 101-110 z 132.

Z mojego internetowego podwórka...

01-10-2006 12:56
0
Komentarze: 8
Na Alei Fantasy uruchomiłem oficjalnie kanał RSS. Ciągle jeszcze w fazie testów. Co tu niby testować? Ano wyjaśniam... Aleja korzysta w swoim CMS-ie z WYSIWYG edytora HTML. Ten bajerek, choć wygodny, ma wady. Niektóre znaki zamieniane są na dość szczególne encje, z którymi nie radzi sobie PHP. Nie radzi, tzn. nie wyrzuca ich przy konwesji z HTML-a do formatu tekstowego. A to powoduje błąd w pliku xml-owym będącym podstawą RSS-a. Te encje, o których wiem, zamieniam już "poza konkursem". Obawiam się jednak, że nie wszystko przewidziałem, więc jakby się coś działo należy zgłaszać. Przynajmni...

P,NMSP

27-09-2006 09:43
0
Komentarze: 4
P,NMSP
Stronie od kometarzy politycznych, ale postanowiłem zrobić wyjątek i chciałbym zaproponować ARTUT-owi stanowisko zastępcy redaktora naczelnego serwisu Poltergeist. Albo jeszcze lepiej Drakerowi stanowisko zastępcy naczelnego w Valkirii. Nieeee - co ja mówię. Proponuję im obu stanowiska zastępców w Paradoxie... PS. Normalnie mam ochotę wyjść z kubkiem na ruchliwą ulicę i usiaść na murku z tekturą i napisem "Zbieram na bilet w jedną stronę. Byle dalej z tego kraju." Wpis ten jest moim manifestem zmęczenia polityką ogólnie. Sympatii politycznych nie mam. Bo i do kogo?

O Alei Fantasy

26-09-2006 15:01
0
Komentarze: 6
O Alei Fantasy
Historia Aleja Fantasy jest wyjątkowo prozaiczna. Zaczęło się jak u większości - założyłem stronę na robiony wspólnie z kolegami system autorski. Dorzuciłem kilka znalezionych na sieci linków do darmowych materiałów. I wisiało. Od czasu do czasu pojawił się jakiś nowy materiał. Jedyne co odróżniało Aleję od innych tego typu stron, to fakt, że znalazły się tu nie tylko moje systemy, ale też innych. Taka mini kolekcja. Około 2001 roku dostałem maila. Kilku ludzi postanowiło stworzyć serwis fantastyczny The Howling Souls. Chceli, żebym zajął się u nich systemami autorskimi. Pomysł mi się spodob...

Jestem Podstępny ;)

23-09-2006 18:04
0
Komentarze: 3
Jestem Podstępny ;)
No i coś czuję, że przez czas jakiś nikt nie będzie mówił o mnie inaczej niż Podstępny Zuhar. Zaczęło się niewinnie. Ot moderacja newsa. Albert dał tytuł, a ja analizując treść nieco go zmieniłem. Los chciał, że zmiana okazała się prorocza: http://wydawnictwoportal.pl/index.php?id=102 Zabawna sytuacja. No cóż - "prawie robi wielką różnicę". Sam czekam na Nordię z niecierpliwością. Wreszcie zobaczę, gdzie zmierza Monastyr. Mam spore oczekiwania i stąd obawa, że mogę się poczuć zawiedziony. Jednego można być pewnym - mojej recenzji. Jeśli nawet nie oficjalnej, to tu na blogu coś "szrajbnę". ...

Miało być...

22-09-2006 12:12
0
Komentarze: 5
Miało być...
o systemach autorskich. Nie będzie. Powody są dwa. Zaczął już blogować o nich beacon. I nieźle mu idzie. Po co powielać pewne rzeczy. Jest też powód drugi. Piszę od pewnego czasu artykuł do działu RPG. Mam już sporo notatek, jakiś zarys i pora żebym się za to wziął, a nie wypalał się pisząc prawie to samo tutaj. Więc o czym? Sam nie wiem. O ile pierwsze notki z cyklu "O..." były szeroko komentowane, o tyle następne już nie. Mogą być dwa powody: nikt nie czyta (w co mimo wszystko nie wierzę) lub temat nie chwycił za serce (co, biorąc pod uwagę prezentację bardzo osobistego podejścia i hist...

O RPG jako MG...

20-09-2006 10:41
0
Komentarze: 3
O RPG jako MG...
Jak już wspomniałem, przygodę z RPG zaczynałem jako MG. Przeszedłem przy tym drogę długą i wyboistą. Na początku wydawało mi się, że MG to kreator na podobieństwo boskie. Pan i właca. Świat jest jego, bohaterowie niezależni też. A wszystko to po to, żeby na drodze graczy i ich postaci stawiać piętrzące się trudności i patrzeć jak Ci wiją się bezsilni. Ambicja to jednak coś co zżera nas od środka. Mnie mówiła, szeptała, nęciła - bądź najlepszy! Zacząłem słuchać. I wpadłem w pułapkę. Każdy chciał czegoś innego. Czego innego oczekiwał. A ja nie potrafiłem im naraz wszystkim tego dać. Wtedy odw...

O RPG jako gracz...

19-09-2006 13:03
0
Komentarze: 1
O RPG jako gracz...
W końcu... Zacznę, co widać po tytule, z pozycji gracza. Nie dlatego, że uważam, że rolę MG należy oddzielać. Po prostu u mnie to dwie jakby niezależne historie. Z RPG spotkałem się najpierw za sprawą Sapkowskiego i Fenixa. Skończyło się na rozrysowaniu wielkiego labiryntu i żalu, że nie ma z kim pograć. Potem pojawiła się Magia i Miecz. Czasopismo oczywiście. No i Kryształy Czasu. Znaleźli się ludzie. Zostałem wybrany MG prawie jednogłośnie. Przy jednym głosie sprzeciwu - moim. Pierwszą sesję jako gracz rozegrałem z dwa miesiące później. Oczywiście w KC-ty. Systemy zmieniały się szybko: Wa...

Poczytaj mi...

13-09-2006 10:28
0
Komentarze: 2
Poczytaj mi...
Wczoraj bloga nie było. Ale i tak pewnie nikt nie tęsknił... Zbliżamy się do RPG. Najpierw jednak literatura. Fantastyczna oczywiście. Spoza tego nurtu czytuję niewiele. Głównie podręczniki. Jakiś PHP, C++, Fizyka. Czasem zdarzy się coś innego. Głównie z polecenia. Fantastyka? Większość to fantasy. Bywa jakiś horrorek, ale rzadko. Nie gardzę też SF. Mimo wszystko większość to fantasy. Horror. Cóż nie przepadam. Nie lubię się bać. Poza tym większość ksiązkowych jest raczej obrzydliwych niż strasznych. Choć pamiętam wrażenia po "Miasteczku Salem" Kinga. SF. Unikam ostatnio. Kiedyś czytałem n...

Planszówki... i nie tylko

11-09-2006 14:34
0
Komentarze: 10
Planszówki... i nie tylko
Z plaszówkami mam pewien kłopot. Lubię gry towarzyskie. Grywałem w Magię i Miecz i wiele innych starych gier. Grałem też w kilka ostatnio wydanych. Nie lubię jednak nazbyt skoplikowanych zasad. Zawsze chętnie gram - z niechęcią czytam instukcje. Ot, grywam dla towarzystwa. Zazwyczaj nie kupuję. Jeśli zasady są nieskomplikowane, a zabawa dostarcza sporo radości - wtedy trudno mnie oderwać. Do takich perełek zaliczam Neuroshimę HEX. Lubię gry wymagające lub przynajmniej promujące współdziałnie (Arkham Horror). A i tak na topie jest u mnie teraz stara "gra planszowa". 64 pola w dwóch kolorac...

Bitewiaki...

10-09-2006 13:18
0
Komentarze: 13
Bitewiaki...
Niektórym to ja jednak trochę zazdroszczę. Gry bitewne jakoś nigdy specjalnie mnie nie pociągały. Znów chodzi o nakład środków. Tym razem nie tylko finansowych. Sam idea gry bitewnej nie jest mi obca. Grywało się w strategiczne nie raz. "Wojny Napoleońskie" i podobne klimaty. W grze bitewnej dochodzi efekt wizualny. Makieta, figurki. To podoba mi się w nich najbardziej. Niestety los nie podarował mi talentu artystycznego. Kto widział pomalowane przeze mnie figurki ten potwierdzi. Mam ich kilka - jeszcze z czasów, gdy wydawało mi się, że znajomość technik wystarczy, aby efekt nie straszył. Ma...

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.